Wszystko pasuje. A wiersz jest idealny. Dokładnie o to mi chodziło. Tylko ja niestety nie umiem (jeszcze, mam nadzieję) tak w kilku słowach wyrażać wszystko... Ciągle się uczę ograniczać swoje babskie gadulstwo do tego tylko, co ważne, bez ozdobników.
A odnośnie U2 - uwielbiam ich słuchać od tak dawna, że prawie od zawsze. Faktycznie, mieli gorsze i lepsze okresy. Moim zdaniem płyta, z której pochodzi ta piosenka, kończy erę U2, później już były mniej lub bardziej udane wariacje na temat.
Ps. Dziękuję za komentarz, bo jeszcze chyba nie rozmawialiśmy ;]
Oj tak! Zooropa i Achtung Baby - epic! Ale sentyment mam rwónież do POP (chociaż to coś muzycznie zupełnie innego niż wcześniej tworzyli), The Unforgettable Fire oraz pojedyncze piosenki z tych zdecydowanie starszych płyt np. October, I will follow czy Party Girl (gdzie brzmią nawet punkowo).
Od POPu U2 przestało być sobą. Ja wiem, ale POP mi jeszcze jakoś w duszy gra. Nawet czasem lubię przesłuchać całą płytę.
Trabanty w Achtung to było coś :) Klasyka. Pamiętam, jak zamiast uczyć się do matury siedziałam ze słuchawkami na uszach, z discmanem na kolanach i słuchałam U2 :) Dzisiaj słucham różnej muzyki, ale do nich ciągle wracam.
Nie wiem, czy pasuje taki komentarz do postu o związkach, ale spróbuję.
OdpowiedzUsuńTki wiersz współczesnego poety Grzegorza Wróblewskiego
GRA W STATKI
Ja ciebie,
a ty mnie.
PS
Jedna z ostatnich znośnych piosenek U2, moim zdaniem.
Wszystko pasuje. A wiersz jest idealny. Dokładnie o to mi chodziło. Tylko ja niestety nie umiem (jeszcze, mam nadzieję) tak w kilku słowach wyrażać wszystko...
OdpowiedzUsuńCiągle się uczę ograniczać swoje babskie gadulstwo do tego tylko, co ważne, bez ozdobników.
A odnośnie U2 - uwielbiam ich słuchać od tak dawna, że prawie od zawsze. Faktycznie, mieli gorsze i lepsze okresy. Moim zdaniem płyta, z której pochodzi ta piosenka, kończy erę U2, później już były mniej lub bardziej udane wariacje na temat.
Ps. Dziękuję za komentarz, bo jeszcze chyba nie rozmawialiśmy ;]
Zooropa wymiata!
OdpowiedzUsuńOj tak! Zooropa i Achtung Baby - epic!
OdpowiedzUsuńAle sentyment mam rwónież do POP (chociaż to coś muzycznie zupełnie innego niż wcześniej tworzyli), The Unforgettable Fire oraz pojedyncze piosenki z tych zdecydowanie starszych płyt np. October, I will follow czy Party Girl (gdzie brzmią nawet punkowo).
Dla mnie POP to juz ślepa uliczka.
OdpowiedzUsuńAchtung to była miazga! Tak gęsta, tak pulsująca i tak brudna. Cała trasa z trabantami... No i moja młodość, początek liceum prawie...
Od POPu U2 przestało być sobą. Ja wiem, ale POP mi jeszcze jakoś w duszy gra. Nawet czasem lubię przesłuchać całą płytę.
OdpowiedzUsuńTrabanty w Achtung to było coś :) Klasyka. Pamiętam, jak zamiast uczyć się do matury siedziałam ze słuchawkami na uszach, z discmanem na kolanach i słuchałam U2 :) Dzisiaj słucham różnej muzyki, ale do nich ciągle wracam.