W brzuchu motyle.
Nie róbmy z motyli posłańców szczęścia
One za krótko żyją
Skrzydłami robią dużo hałasu o nic
A gdy odlecą
Cisza kłuje w uszy. I w serce.
I po co to? Czy nie jest dobrze tak, jak jest?
Czy z góry wiadomo już jaki będzie koniec? Bo zawsze koniec jest taki sam.
Przez to czuję się jak ktoś, bez przeszłości. Bo nic z tego, co kiedyś, nie zostało w dzisiaj.
Dzisiaj zaczęło się przed chwilą i będzie trwać do jutra rano.
Dopóki nie zaparzę kawy.