Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gdańsk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gdańsk. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 października 2012

Good morning Warsaw! #BFG2012

Nigdy jeszcze nie miałam takiej obmacywanki przy odprawie, jak dzisiaj.
W pewnym momencie zastanawiałam się, czy nie jest to już początek gry wstępnej.
Niezmiennie zawstydzają mnie kobiece dłonie na biuście.

Warunki atmosferyczne:
Mgła: nie ma
Deszcz: jest
Zimno: jak cholera
W niebo powinniśmy się wzbić o czasie.
Gdańsku, już lece! ♥






czwartek, 27 października 2011

Moja wersja zdarzeń. Blog Forum Gdańsk 2o11

Jestem chyba ostatnią osobą, która spisuje wrażenia po spotkaniu blogerów w Gdańsku, ale pochłonął mnie ostatnio offline, a dzień nie chce być z gumy i zegar wybija północ zawsze o tej samej porze.

Gdańsk i morze jesienią są zupełnie inne, wyraźnie poza sezonem. Ale ja lubię tą inność, ten spokój i przestrzeń, bez nadmiaru turystów. 
Pogoda była piękna. Ceglane mury fortu Hewelianum nadawały spotkaniu artystyczny i offowy klimat. Jak zawsze wszystko toczyło się wokół rozmów - tych na forum i w przerwach, w kuluarach. Tegoroczne BFG było zupełnie inne od poprzedniego. Rok temu głównym tematem, poza który ciężko było wyjść, był problem zaangażowania reklamowego blogerów i związanej z tym wolności ich słowa. W tym roku ta tematyka była niepisanym tabu, ale też naturalną konsekwencją nowej formuły spotkania zeszła na dalszy plan. 

Blog Forum to rozmowy o blogu, o blogowaniu, o blogerach. Ciekawą dyskusją była dla mnie prowadzona m.in. z Panią Magdą Umer nt. perspektyw i motywacji pisania bloga. Zaintrygowali mnie nieokiełznani Karol i Włodek z LekkoStronniczych, których twórczość śledziłam już wcześniej, Skiba dał czadu, Paweł Opydło siekał ciętą ripostą, a organizatorzy zadbali, aby wszystko działało tak, jak działać powinno. 

Spodobał mi się pomysł stworzenia hydeparku, na którym blogerzy mogli się zaprezentować szerszemu gronu słuchaczy. Niestety, ze względu na trwające w tym czasie inne atrakcje, nie byłam w stanie wysłuchać wszystkich wystąpień, więc moja ocena tych prezentacji może być wybiórcza i niesprawiedliwa. Niestety nie znalazłam tam niczego dla siebie. Zabrakło mi inspirujących blogów, ciekawych, niepowielanych pomysłów, albo pooprostu czegoś innego szukam dla siebie. 

Mocną propozycją tegorocznego spotkania, a zarazem częścią nowej formuły BFG, była możliwość udziału w warsztatach - fotografii kulinarnej i reportażowej, marketingowych oraz literackich. Wybrałam oczywiście te ostatnie z Panią Anną Luboń, dziennikarką, redaktor, obecnie szefową Działu Kultury ELLE.

***

Rok temu wracałam z Blog Forum pełna ludzi. Z większością z nich do dzisiaj utrzymuję stały kontakt. Tegoroczne spotkanie było zupełnie inne pod tym względem i chyba też tego najbardziej mi zabrakło. Był fejm i performens i zdecydowanie większy rozmach. Ja wolałam atmosferę sprzed roku.
Może za mało czasu, a może poprostu miało być inaczej?
Natomiast w tym roku organizatorzy zadbali o naprawdę wysoki poziom merytoryczny BFG 2011 - zaproszeni goście, panele dyskusyjne, warsztaty - to wszystko było warte bycia tam.

Już nie mówię więcej, zostawiam obrazy.


W drodze na Blog Forum Gdańsk 2011...






Panel z Panią Magdą Umer, szafiarkami i Kominkiem dotyczący motywacji w blogowaniu. 



Skiba Szoł. Rewelacyjne wystąpienie! Najlepsze w mojej opinii. 


 


W między czasie na Blog Forum Gdańsk 2011.




Hydepark.




Warsztaty literackie, w których brałam udział.


Warsztaty fotograficzne, w których nie brałam niestety udziału. 




 Blogerskie gadżety. 





  Na zwiedzanie Gdańska polecam wybrać się zaopatrzonym w subiektywnie alternatywną mapę miasta.







 Z tego miejsca chciałam serdecznie podziękować za zaproszenie BFG 2o11, a także pogratulować Miastu Gdańsk świetnego pomysłu na cykliczną organizację spotkań blogerów.      


wtorek, 18 października 2011

Na Gdańsk i z powrotem!

I już z powrotem...
Dwa za krótkie dni i skondensowane wrażenia na gorąco.
Blogerzy różnych frakcji - szafiarki, technologiczni, gotujący i poprostu piszący. Znani i mniej znani.
Rozmowy, gwar, kawa, zdjęcia, ludzie, słowa, sława...
Wymiana zdań i poglądów. Niesamowita atmosfera.
Było inaczej niż rok temu. Inaczej, ale tak, jak powinno.
Bo BFG musi się zmieniać z każdym rokiem.
Garść przemyśleń, obserwacji, mocno subiektywnych.
O wszystkim napiszę.

Warszawa - Gdańsk - Gdynia - Warszawa.





Port w Gdyni. Przerwa na kawę w drodze powrotnej. 







niedziela, 12 grudnia 2010

Blog Forum Gdańsk 2010. Dzień No2.

Na początek muszę uroczyście przeprosić Krystiana, że w poprzednim wpisie nazwałam go Krzysiem. To było paskudne, niewyobrażalne i więcej razy się już nie powtórzy. Przemiłym Panem, który o Blog Forum Gdańsk wie wszystko jest Krystian. Pozdrawiam serdecznie :)

Dzisiaj mało słów, więcej zdjęć, bo język mam nieskładny, klawisze pod palcami się przemieszczają i tylko dzięki koledze Adamowi to wszystko ma sens. Adam ma taką niespotykaną właściwość, że potrafi znaleźć w każdym moim wpisie na FB jakiś błąd. Niestety ostatnie dni pracy na wysokich obrotach, podróż, emocje związane z konferencją i po części również, no nie da się zaprzeczyć, nocna integracja, dały mi się we znaki. Ale z tego miejsca mówię wszystkim: spotkamy się za rok!!!! Rewelacyjna impreza dla blogerów, dla ludzi związanych z branżą i dla ciekawych tego zjawiska, jakim jest blogowanie. Żałuję jedynie, że to tylko dwa dni. Zdecydowanie za krótko.  

Fotorelacja - endżoj :)

Kadr z filmu 'Blogersi'. Trailer, imho, bardzo ciekawy. Czekam na finalną produkcję. 


Pimp my laptop ;)


Słynna, czerwona kanapa - punkt centralny wszystkich rozmów.



Laptop z dostępem do netu, kawa i szminka. Moje totalne must have ;)
    


Moje ehm pięć minut sławy ;) 



@Foksal, speszli for ju - podkładka w użyciu. Plus 40 do wygody oraz plus 10 do lansu ;) 


sobota, 11 grudnia 2010

Blog Forum Gdańsk 2010. Dzień No1.



No to jestem na miejscu. O hotelu kilka słów ale później, teraz tylko tyle, że z łazienki to mnie szybko dzisiaj nic nie wyciągnie. Organizacja high level na różowo (no zobaczcie te zdjęcia). Naprawdę super, och i ach. Poczynając od błahych rzeczy typu lokalizacja dworzec-hotel-miejsce forum po dobór/wybór prelegentów. Blog Forum Gdańsk 2010 jest wyjątkowym wydarzeniem więc każdy, kto temat zna/lubi/pasjonuje się hobbistycznie czy zawodowo - powinien tutaj być. Pierwszy raz w historii spotykają się Ci, którzy w jakiś sposób związani są z blogosferą. Prywatnie, zawodowo albo prywatnie i zawodowo. Tym samym jest to okazja do rozmowy i podzielenia się swoimi doświadczeniami, spostrzeżeniami i wątpliwościami odnośnie tego czym jest blog i kogo należy nazywać blogerem. Czy takie definicje wogóle są zasadne? To jedna z wielu dyskusji podczas spotkania.

Ale od początku...

Z tego, co wiem, nie byłam na początku całego wydarzenia, ale pobudka o 4 rano po całym tygodniu intensywnej pracy była już i tak wystarczającym wyzwaniem. Do tego 5 godzin podróży z widmem opóźnienia (tylko dziesięć minut na szczęście). Gdańsk pięknie zasypany śniegiem.



Na początek ciekawa prezentacja Gdańska i próba odpowiedzi na pytanie dlaczego spotykamy się właśnie w Gdańsku? Odpowiedź przyjemna bo Gdańsk jest jak bloger. Hasła przewodnie to otwartość, pasja, dialog, doświadczenie, tolerancja, nowoczesność, wolność, idea. Pięknie. To oficjalnie, a nieoficjalnie atmosfera jest bardzo przyjemna, nieformalna, wręcz blogerska ;) 


O czym rozmawiamy? 
O wolności słowa, cenzurze w blogosferze, o tym, co wzbudza szczególnie dużo emocji, czyli o komercjalizacji blogosfery (czy blogerzy się sprzedają?) i w konsekwencji o wolności blogerów. Na koniec brutalne podsumowanie blogerów: kim są, co piszą, jak często i  dlaczego? Pojawiło się również stwierdzenie, że blogi umierają oraz są zastępowane przez  serwisy typu Facebook.

Zainteresowani mogą oglądać relację na żywo tu.

Oraz moja krótka fotorelacja. 







ps. 1. Poznałam przemiłych organizatorów tego wydarzenia. Bardzo miły Krzysztof pogratulował mi bloga. A kurcze on wie co mówi, bo wybierał tych na prawo, co przyjadą tutaj i tych na lewo, którzy będą jedynie online. Ależ on połechtał moje ego. Przecie ja jestem łasa na pochwały jak kotka na pieszczoty ;)

ps. 2. A i tak clue spotkania będzie się działo dzisiaj wieczorem na wspólnej blogowej integracji. Dam znać, jak było, of kors ;)

ps. 3. Dostałam super mega podkładkę pod laptopa ;) Uwielbiam gadżety a teraz, już to widzę oczami wyobraźni, cudownie wygodnie będzie mi się pisało na laptopie w łóżku. Dziękuję Blog Forum Gdańsk i Logitech. Aj low ju teraz ;)