poniedziałek, 4 marca 2013

groteskę nosi się w torebce, obok szminki i kluczy do domu

Kiedy patrzę na te kobiety w około, z zaokrąglającymi się brzuchami i płaczącymi dziećmi.
Z obrączkami, kredytami i obiadami u teściów.
Myśle sobie, że skończę kiedyś przy pustym barze.
W wysokich szpilkach i czerwonych paznokciach.
Pijąc Wasze zdrowie.

Ta wizja mnie tak samo pociąga, co przeraża...

9 komentarzy:

  1. mieszane uczucia, ma chyba każda z nas, która zaraz przed lub chwilkę po 20 nie wyszła za mąż ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Di, strasznie Cię przepraszam - chciałam powiększyć to, co napisałaś, a pacnęłam palcem w ekran i usunęłam. Na dodatek nie ma możliwości, żeby to od-usunąć.

      Usuń
    2. a ja Ci powtarzam....mam tak i będę miała,chociaż na pewne sprawy jest już za późno ;]

      Usuń
    3. właśnie. patrzę tak w około i okazuje się, że 'za późno' było tylko w teorii, a w praktyce dzieje się to, na co było za późno... ;)

      Usuń
  3. Witaj w klubie. Cichutko mam nadzieję, że o będzie jakiś bar w Madrycie ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madryt, Paryż, Barcelona - sounds great ;)

      Usuń
  4. Każdy w życiu dostaje to, na co zasłużył.

    OdpowiedzUsuń