piątek, 29 kwietnia 2011

Najpierw Bóg stworzył Brytyjki, a jak zobaczył co zrobił, stworzył mgłę.
— mistrzowie.org
Niemniej jednak dzisiaj w GB mgły nie ma, za to jest ślub. Wszyscy o tym piszą, to i ja napiszę. Była żółta Królowa, Elton śpiewał, a William spaskudniał (a kiedyś to się w nim można było nawet podkochiwać...). Kate z siostrą nadrabiały za to za wszystkich. Koniec. Bo dzisiaj piątek wreszcie. Miło, że ten tydzień był trochę krótszy i przyszły też taki będzie. Planów na weekend majowy - zero, za to rzeczy do ogarnięcia i nadgonienia w tym czasie - masa. 
A pająki ostatnio takie spasione wyłażą z krzaków, że przerażenie ogarnia! Gdzie to się tak obżarło przez tą zimę? 

5 komentarzy:

  1. Spasione! I jakieś dziwnie kumate! Jeden od razu się schował pod rynną, gdy go przyuważyłam. Niestety, teraz każde moje wyjście na taras poprzedza dokładny zwiad terenu....

    OdpowiedzUsuń
  2. i takie leniwe grubiutkie muszyska też wyłażą... Ble... no to już lepiej chyba sobie osłodzić życie fotkami z ślubu Willa i Katie? ;-P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio myslalam, ze to kępka trawy wystaje z trawnika, a ta kepka zaczela isc w moim kierunku i okazala sie pajakiem. Bleh! Pajaki sa teraz takiej wielkosci, ze moje psy zaczynaja sie z nimi bawic! Wczesniej nawet by ich nie zauwazyly...

    OdpowiedzUsuń
  4. Brytyjki nie sa zle:)) Ty chyba Niemek nie widzialas. Niemki sa tak paskudne i do tego tak szczekaja (niemiecki kojarzy mi sie ze szczekaniem psa) ze jak trafilam na niemiecka wycieczke w katedrze Mariackiej w Gdansku to dobrowolnie ucieklam na wieze:))) A 30 min. wczesniej odmowilam wejscia, bo "za duzo schodow".

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki następca tronu to ma przerąbane, ślub musi brać, dobrze że już nie musi pokazywać prześcieradła.

    OdpowiedzUsuń