Uprzedziłam moją przyjaciółkę, z którą umówiłam się na ploty do knajpy, że mam nieprzyzwoicie krótką spódniczkę i obłędnie wysokie obcasy - żeby wkomponowała się w moją stylistykę.
Spotykamy się.
Moja przyjaciółka: Ty nie masz krótkiej spódnicy...
Moja przyjaciółka: Ty wogóle zapomniałaś ją ubrać!
Ja: Hell je! :)
Wcale nie była taka krótka, ale kocham moją D. za to, że zawsze powie to, co powinna powiedzieć :)