niedziela, 16 grudnia 2012

ja już jestem wiekowa

Miejsce: przy kasie
Akcja: ja plus kolejka długa jak cholera; ja robię ekspresowe zakupy, zachciało mi się musującego wina
Kasjerka: a dowodzik?
Ja: ....?
Ja: Przepraszam, ale odkąd skończyłam 30 lat przestałam nosić przy sobie dowód... także... nie mam...

Mało brakowało, a ledwo żywy M. (Swoją drogą jacy Ci mężczyźni nieprzystosowani. Kupowiśmy dzisiaj prezenty zaledwie przez sześć godzin ;) musiałby do mnie z moim dowodem podjechać, bo naprawdę to kuriozum, żeby mnie o bezprawny dostęp do alkoholu posądzać. Musiałabym ewentualnie tym dowodem przed oczami kasjerce śmignąć.

Przy okazji zrobiłam szybkie obliczenia w głowie. Wyszło, że 18 lat to ja miałam wieki temu. Wieki! To było tak dawno, że wtedy 30latka wydawała mi się starą kobietą. Ze zmarszczkami i awersją do mody. Starą, przytłoczoną życiem i jego banałami.
I naprawdę nie wiem kiedy i jak to się stało, że ja już taka - metrykalnie - stara jestem.





5 komentarzy:

  1. Człowiek ma tyle lat na ile się czuje ;P
    Jeśli trzydziestkę nazywasz metrykalnie starą, to siedemdziesięciolatkę jak nazwać?? ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazywam z przekorą ;) ja sie czuje caly czas jak 18ka, no moze 22, ale to max. Stąd moje zdziwienie za kazdym razem, gdy sobie uswiadamiam ile naprawde mam lat ;P

      Usuń
  2. Mnie w młodości (liceum) notorycznie mylono z dziewczyna. Wchodzę do piekarni, a tam: "Jaki chleb dla pani?"

    Wolę "obsuwy" z wiekiem niż z wyglądem jednak.

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiek jest sprawa bardzo wzgledna;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie zabawna sytuacja ;p
    A obrazek mnie rozbawił! ; )

    OdpowiedzUsuń